Autor: IG
Pełne imię: Khaan (plemię X'Aavi) aka "Daemon" "Pupil"
Płeć: Mężczyzna
Urodziny: 27.02.486 (27 lat)
Rasa: Sluagh
Status matrymonialny: Singiel
Rezydencja: Mała posiadłość na północy terenów Archduke'a Nesternath'a stworzona specjalnie dla niewolników, gdzieś pomiędzy Vasten a Utar
Klasa i Zawód: Niewolnik wojenny i pupil u Archduke Nesternath, dawniej pierwszy syn przywódcy plemienia X'Aavi i tym samym następca
Cechy postaci
Wiara: Nie wierzy w tutejsze wymysły. Wyznaje jednak Religię Slaughów, Hknea-ka'khneri.
Queerowość: Nie odczuwa pociągu seksualnego czy romantycznego, aczkolwiek można go określić, że jest hetero z bardzo powolnym zapłonem
Edukacja: Nie zna państwowej edukacji Królestwa, jako niewolnik nawet nie może się uczyć tutejszych rzeczy. Zna jednak szczątkowe i "dziecięce" umiejętności zapisu i czytania, które nabył już jako więzień. Jako że Sluagh są generalnie powiązani, jest w znacznej części zdolny do komunikowania się poprzez pismo czy języki z pozostałymi jednostkami z innych plemion
Polityczność: Jest przeciwko Królestwu i chce je zniwelować za to, co zrobiło. Bycie niewolnikiem i przymusowym wojownikiem znacznie mu w tym przeszkadza, a zarazem motywuje do dalszej walki
Umiejętności socjalne: Jest osobą, która nic sobie nie robi z twojego pochodzenia, klasy, rasy czy wyglądu. W jego plemieniu każdy był równy jako istnienie i nawet jego rodzina, która była "najwyższa", nie chciała być inaczej postrzegana. Dlatego też jego mniemanie o innych jest dość proste i sprowadza się do neutralności, nawet do wrogów. Przynajmniej z początku. Oczywiście inna sprawa jeżeli zostanie sprowokowany. Jest też obeznany politycznie, choć to głównie na płaszczyźnie jego, jak i podobnym mu, plemion. Dzięki temu zna i potrafi komunikować się w między-plemiennym języku, jak również tutejszym, choć według niego ten język jest strasznie drętwy i mało melodyjny, czym różni się od jego ojczystego. Ważnym wymienienia jest jednak jego obsesja na punkcie samodzielności oraz niechęć do socjalizacji, zwłaszcza w stosunku do ludzi z Królestwa, a najbardziej tych, którzy się za nim wypowiadają
Umiejętności fizyczne: Wychowując się w ciężkich warunkach naturalnych, musiał wyćwiczyć swoje ciało, jak i ogólnie staminę. Dzięki temu jest w stanie wstrzymać oddech na nawet 7 minut, przebiec długie i wycieńczające dystanse (nawet w pełnym uzbrojeniu) czy wspinać się po skalnych ścianach, czy tym bardziej drzewach. Przy swojej sile może z łatwością, góra w 3 ruchach, zniszczyć pień drzewa. Ma także doskonały refleks, co nieraz ratowało go z sytuacji podbramkowych podczas walki. Jest także w stanie podnieść spore ciężary. Cieszy się powodzeniem zarówno w walce bronią, jak i wręcz. Nazywany jest Bestią Wojenną
Umiejętności nabyte: Doskonale dzierży miecze, choć upodobał sobie już od dziecka te jednosieczne, zwłaszcza do dzisiaj wykorzystywane falchiony. W ramach odstresowania i nudy, lubi strugać zwierzęta lub proste instrumenty w drewnie, a także rysować na piasku czy innych płaszczyznach. Wyszkolił się także w naśladowaniu dźwięków zwierząt: niektórych ptaków, dzika, wilka, lisa, pumy, domowego kota i psa, żaby, świerszczy czy konia. Swoją drogą posiada umiejętności jazdy konnej, choć woli podróżować piechotą, więc rzadko z tej umiejętności korzysta. Lubi także "bawić się" czyimiś włosami, ponieważ w jego plemieniu było to umownym troszczeniem się o kogoś, okazywaniem szacunku czy życzeniem bezpieczeństwa. Dużym osiągnięciem dla niego jest to, że wyćwiczył sobie "znikanie", a prościej mówiąc, to nie zwraca na siebie uwagi przez bycie cichym i spokojnym, niemal niczym cień. Nie ma problemów z bezszelestnym chodzeniem i np. wystraszeniem drugiej osoby.
Nawyki: Kiedy nadchodzi noc i jest akurat czyste niebo, szuka każdej konstelacji, które zapamiętał jako dziecko. Spowodowane jest to żałością i oddaniem hołdu za poległych z jego Rodziny, których nie zdołał uratować. Stara się być przyjazny do każdego napotkanego zwierzęcia i odczuwa ogromny smutek, kiedy jakieś jest zranione lub któremu musi ukrócić istnienie. Często mówi do siebie, kierując swoje słowa jak do innych -odnosi się wtedy do ludzi z jego plemienia, z którym nie chce tracić kontaktu, więzów. Kiedy nie wie, jaką decyzje podjąć na nieważne jaki temat, chwyta za swój naszyjnik z wisiorkiem, który jest także symbolem jego Plemienia, jak i jego rodu. Jeżeli wpadnie w szał, którego nie udało mu się przezwyciężyć, stara się ukryć twarz włosami, zwieszając przy tym głowę. Robi tak, ponieważ nie chce być przez cudem ocalałego zapamiętany, jako najgorsze napotkane zło, demona.
Rasa
Opis przemiany: Sculk na ciele Khaan'a widnieje na co dzień. Każdy może go wypatrzeć i domyślić się, jaką rasą jest. W codzienności pokrywa on jego górne partie ciała -szyję, barki -jak i kończyny: górne -nadgarstki, nachodzący w niewielkiej ilości na dłonie; dolne -od kostek po część stóp. Jest on także widoczny w o wiele mniejszych ilościach w pozostałych częściach ciała. Jego przemianą kierują emocje, zwłaszcza te bardzo intensywne, skrajne. Największą jednak wartość przy przemianie mają te negatywne, o intencjach mordu. Wtedy Sculk na dłoniach i stopach rozprzestrzenia się wraz z linią żył, niekiedy powodując guzki, twarde wypustki. Natomiast ten, który jest bardzo widoczny nawet na co dzień przy górnych partiach ciała, rozrasta się wzdłuż kręgosłupa z wystającymi i ostrymi guzami, obejmuje także linie żeber i mostka. Często też nachodzi na głowę, zwłaszcza twarz, która niekiedy może zostać przez niego częściowo, a nawet i całościowo, pokryta. Po przejściu takiej "całej przemiany", Sculk ciągle się rozrasta, więc może go całego pochłonąć, tworząc dobry pancerz, który jest nie do przebicia. Oczywiście ma to też swoje "ale", albowiem im dłużej pozostaje w tej postaci, coraz bardziej traci zmysły oraz swoją ludzką stronę. Właśnie dlatego, że jest niewolnikiem i jego granice były przekraczane zbyt często, gwałtownie i długotrwale, zmiany skórne objawiają się już nawet bez przemiany.
Opis magii: Pochodząc z plemienia X'Aavi, jednego z najstarszych, jego umiejętności magiczne są również na bardzo wysokim poziomie. Jego lud czcił bowiem głównie bogini Naaha, która pokochała swoje dzieci na tyle, że nadała im miano jej wysłanników. Dlatego też Khaan jest w stanie panować nad Śmiercią i Witalnością. Oczywiście nie jest to aż tak skrajne, nie może jednym spojrzeniem czy skinieniem palca unicestwić, uśmiercić drugą osobę. Plemię X'Aavi było mianowane wysłannikami oraz strażnikami samej śmierci. U niego wykreowała się umiejętność pozyskiwania siły przy odbieraniu komuś życia i zdrowych zmysłów, ale także pobieraniu i uśmierzaniu bólu na łożu śmierci, czy na oddawaniu swojej energii i czasu egzystencji na rzecz np. uratowania kogoś. Jest to umiejętność bardzo niszczycielska dla niego samego, ponieważ nikt nie jest w stanie określić, ile tak naprawdę czasu do końca mu zostało. Jego Właściciel, po dowiedzeniu się jaką dzierży moc, wykorzystywał go coraz to częściej i ekstremalniej na polu walki. Również dzięki tej umiejętności pozyskuje "moc", która podtrzymuje go przez bardzo długi czas przy życiu, nawet przy śmiertelnych ciosach, oraz która może częściowo zaleczyć te rany.
Ciało
Głos: Hugh Laurie
Zdrowie fizyczne: Jest raczej zdrowym fizycznie mężczyzną, bez żadnych większych urazów, niepełnosprawności. Rzadko choruje czy ma bóle mięśniowe. Czasem tylko pojawiają się u niego tiki związane z zasklepionymi ranami, skazami czy inaczej mówiąc bliznami na mięśniach i ścięgnach, które powodują mimowolne impulsy. W sumie to coraz ciężej mu władać lewą ręką z powodu sculku i obrażeń, które zostały mu zadane, ale nie jest to jeszcze na tyle poważne, aby nazywać go kaleką. To samo tyczy się słuchu -nie jest już aż tak wyostrzony jak kiedyś bywał, ale nie można go nazwać totalnie głuchym. Niekiedy jednak trzeba mu coś powtórzyć i to głośniej, chociaż to głównie przez zamyślenie.
Cechy szczególne: Oprócz Sculku na większej powierzchni jego ciała w "stanie spoczynku", posiada on wiele blizn. Od małych i delikatnych po duże i rozległe. Pomimo właściwości leczniczych i regeneracyjnych w stosunku do ran, blizny zawsze pozostają, tak samo jak ból. Jeżeli już o to chodzi, posiada on oryginalną dla jego Plemienia barwę krwi bowiem jest ona na tyle ciemna, że czasem myli się ją z czarną mazią. Również rozpoznawalna cecha charakterystyczna dla jego plemienia są szaroniebieskie oczy, prawie że lodowe. Oprócz tego posiada liczne tatuaże, które i miał od swoich najmłodszych lat, jak i "otrzymał" je od innych niewolników-Slaugh'ów. Najczęściej ubrany w lekką zbroję daną mu przez Właściciela, aby był zawsze gotowy do walki. Posiada złotą obręcz na lewym ramieniu z kamieniem ametystu, którą "odziedziczył" po swoim klanie. Jest to pamiątka, której nigdy nie zdjął i nie zamierza tego robić.
Opis wyglądu: Mężczyzna o idealnej, wojskowej figurze. Ma wypracowane przez lata ćwiczeń i walk, mięśnie. Mierzy 193 cm wzrostu przy wadze 97 kilogramów -głównie masy mięśniowej -, co czyni go jednym z lepszych jakościowo pionków wojennym. Jego skóra jest szorstka, sucha, ale jest pięknego, ciemno-oliwnego koloru. Niestety przyozdobiona jest w Sculk oraz wielowachlarzowe skazy czy blizny. Przysłonięte są jednak przywierającym do ciała, czarnym kostiumem na całej długości ciała (od stóp do głowy), powiewne okrycie wierzchnie wszelakiego koloru oraz lekkie zbrojenie, aby być w ciągłej gotowości na teren walki. Czasem jednak może sobie pozwolić na zdjęcie pancerza, chociaż w znacznym sensie. Kolejnymi widocznymi cechami są jaśniejsze odcienie skóry na dłoniach i stopach, jak i dość mocne owłosienie na rękach czy ciągle i szybko rosnąca broda. Jeżeli zaś chodzi o górną sferę jaką jest twarz, to przyozdobiona jest w długie, lekko falowane, kruczoczarne włosy. Gdzieniegdzie są podcięte, zwłaszcza w okolicach głowy, chociaż większa ich część żyje własnym życiem, będąc lekko falowanymi. Oczy, wąskie i wiecznie spłycone z emocji, czasem i podejrzliwe, są koloru jaśniejszej szarości, wręcz lodowe, a między nimi spoczywa dość duży, lekko zakrzywiony, nos. Z dodatków do jego atrakcyjnej postury, można napomknąć o tym, że się nie garbi, jego krok jest dumny i poważny, a ruchy szybkie i mało ekspresyjne czy delikatne. Z ciekawych rzeczy jest to, że ma lekko wydłużone uszy, paznokcie same rosną jak pazury, a i otrzymał dość pokaźne kły w gębie -zarówno górne, jak i dolne. Ma również mocno zarysowane jabłko adama na szerokiej i potężnej szyi. Jego barki są szeroko rozstawione, przez co wygląda na większego, niż przeciętni wojownicy. Czasem nazywają go "niedźwiedziem".
Osobowość
Zdrowie psychiczne: Jest bardzo pokrzywdzony przez świat od czasów swojego dzieciństwa. Został pojmany jako 7mio latek do niewoli w Królestwie, widząc przy tym rzeź swoich braci i sióstr. Ta trauma została jako najtrwalsza, przez co często podupada jego człowieczeństwo, świadomość. Objawiają mu się omamy słuchowe i wizerunkowe, często związane z Plemieniem czy polem walki albo krwawymi ćwiczeniami, choć niekiedy są po prostu jakimiś losowymi postaciami czy szeptami. Czasem nie potrafi odróżnić rzeczywistości od fikcji, co musi regulować poprzez zajęcie się czymś lub muzykę swoich ludzi. Oprócz tego doświadcza alienacji oraz braku koncentracji czy też słabej pamięci.
Lubi: Przyrodę; muzykę; wodę i pływanie; wolność; pikantne jedzenie; słuchanie i opowiadanie historii; poznawanie nowych ludzi; kiedy ktoś czuje się przy nim swobodnie; zmienne pory dnia, zwłaszcza porę deszczową; gwieździste noce; zimę i jesień; herbatę jaśminową; zbierać i palić zioła; smak i zapach krwi
Nie lubi: Żyć jak zwierzę w potrzasku; alkoholu; kiedy ktoś od razu zakłada, że jest zły; niepotrzebnego użycia siły; agresywności i zbytniej wyniosłości; upalnych dni; zbędnego przedłużania cierpienia, cieszeniem się z czyjegoś bólu; ludzkiego mięsa; być wykorzystywanym; kłamstwa i lelowatości
Charakter: Pomimo swojej rosłej i dość przerażającej postury, Khaan jest dość potulny i niegroźny. O ile można nazwać tak istotę stworzoną z traumatycznych wydarzeń, prawdziwą machinę do mordu. Chociaż jest to też prawdą. Rozdziela się on bowiem na dwie postaci -jedną z pola walki, drugą na relacji względnego pokoju.
Opowiem jednak na początku o tym, jaki jest na bitwach, w trakcie walki o śmierć i życie. Jest to dla niego praktycznie codzienność, jedyna możliwa mantra wpojona mu już za młodu. Musi przeżyć, musi odnieść zwycięstwo, inaczej inni będą cierpieć jeszcze większe katusze. Nie chce do tego dopuścić, dlatego stał się okrutnym i bezlitosnym potworem, którego jak się zobaczy w trakcie akcji, to modli się o miłosierdzie do swojego Boga lub przodków. Potrafi bez mrugnięcia okiem zakończyć czyiś żywot, pozostając w nienagannej postawie. Nie brzydzi go krew, pałętające się kończyny czy porozrzucane dookoła flaki. Z jednej strony można powiedzieć, że nawet czerpie z tego pewne korzyści, sprzyjające mu uczucia. Nie obnaża jednak emocji w takich sytuacjach. Nieważne jak bardzo jest zdewastowany czy zły, jego mimika pozostaje niewzruszona, a i żadne dźwięki się z niego nie wydobywają. Jest prawdziwą machiną, potworem, a wręcz często nazywanym samym Daemonem. Gardzi wtedy wszelakimi uczuciami, jakoby to miało go piętnować jeszcze bardziej. Woli być podłym zabójcą, który skraca czyjeś życie, niż żyć w pożodze swoich własnych uczuć, patrząc w czyjeś oczy po raz ostatni. Nie oznacza to jednak, że nie okazuje emocji swoim spojrzeniem. Często posyła swoim wrogom przepraszające wręcz miłosierne spojrzenia, jakoby miało im to pomóc w pogodzeniu się ze swym losem. Wtedy także jest małomówny, wręcz odbiera mu mowę do momentu powrotu do rezydencji, a i tak czasem trwa to wiele godzin czy nawet dni, aż w końcu wydobędzie z siebie pierwsze głoski. Jest też bardzo skupiony na swoich zwierzęcych instynktach. Chodzi w tym o to, że rozkaz jest świętością, którą trzeba wypełnić, nawet za najwyższą cenę, którą może darować. Nie są to jednak chore ambicje, a raczej zażartość w jego zepsutych przez świat, wartościach.
Jeżeli zaś chodzi o Khaana w wersji "normalnej", to, jak już zresztą zostało to wspomniane, jest dość delikatny i wyrozumiały, cichy i spokojny. Szanuje każde istnienie, nieważne jakie jest. Fakt, woli przemilczeć boleść, która akurat mu dolega, ale nie oznacza to, że jej nie analizuje. Jest on bowiem wysoce inteligentny, z pewną dozą tajemniczości i filozofii. Uwielbia wprawiać się w kontemplacje na różne tematy, rozmawiać o tym i dzielić tym samym poglądy. Dobry z niego słuchacz, jak i rozmówca, choć bardziej skłania się do tego pierwszego. Lubuje się w pomocy innym, co jest na pierwszy rzut oka dość nierealne, patrząc na to czym i jak się zajmuje. Jest to jednak prawda. Nie chce by komuś stała się niepotrzebna i długotrwała krzywda, której nie da się już odwrócić. Obchodzi się wtedy delikatnie, wręcz matczynie. Lubi także obserwacje. Kiedy tylko może, stosuje się do swoich myśli i po prostu zastyga w bezruchu, by czemuś się lepiej przyjrzeć. Warto jednak wspomnieć, że z powodu złego traktowania, z powodu traum, nie ufa zbyt szybko innym. Woli nie być skrzywdzonym, a jeszcze bardziej nie chce się na kimś znów zawieźć. Oprócz tego jest dżentelmeński, co prawda na swój własny sposób, ale jednak. Wiele cech jednak zostało mu z dzieciństwa, a tym samym ostatnich lat przed tragedią. Na przykład sarkastyczne poczucie humoru, które stosuje jak już do kogoś się otworzy choć trochę. Dzięki temu ma naturalną selekcję tego, czy ktoś przy nim zostanie, czy jednak odwiedzie się od pomysłu pozostania przy nim. Jest także bardzo prostolinijny i szczery w tym co robi, czy mówi. Nie lubi owijania w bawełnę czy kłamstw -kiedy już coś takiego wyczuje, potrafi być bardzo nieprzyjemny. Może się poszczycić także lojalnością czy sprytem społecznym i odczytywaniem nawet najtrudniejszych momentów w ludzkim życiu. Posiada również dobrze rozwinięte umiejętności, które przyciągają innych do niego, a są to na przykład: dobra, czysta i przyjemna aura, skuteczność w rozwiązywaniu problemów wszelakiego rodzaju czy spryt niejednego miejskiego złodziejaszka. Khaan także nadużywa zgryźliwości, co można zauważyć jak odzywa się do innych, zwłaszcza do bliższych mu osób. Nie cofa się przed komentarzami na temat czyjegoś zachowania czy decyzji, woli wręcz opowiedzieć się swoją stroną w danej sytuacji. Ubogi jeżeli chodzi o relację, a właściwie o ich utrzymanie. Można powiedzieć, że nawet je niekiedy spłyca do towarzyszy w tym samym lub podobnym dołku życia. Niemniej jest także dość sceptyczny jeżeli chodzi o innych i to, co dzieje się wokół niego, dlatego podchodzi do większości rzeczy z dość dużym zapasem samokontroli.
Tło postaci
Historia: Jak już zostało wspomniane wcześniej, został wzięty do niewoli jako jedno z wielu dzieci klanu X'Aavi kiedy miał zaledwie 7 lat. Przed tym był wzorowym, młodym następcą tronu klanu. Po przebyciu wielu kilometrów do swojego obecnego domu, musiał obserwować jak powoli, jeden po drugim, padali inni niewolnicy. W trakcie tego był zmuszony do przeżycia, a tym samym do pożerania trucheł swoich upadłych pobratymców. Kiedy znalazł się na terenie Archduke'a Nesternath, jego ciało i umysł przeszły prawdziwą gehennę przez następne trzy i pół roku. Po tym okresie został po raz pierwszy wysłany na pole walki, na której także musiał uskuteczniać zwierzęce instynkty w celu przetrwania. Wtedy także powiedział sobie, że zrobi wszystko, by pomścić swoich najbliższych, jak i osoby, które zginęły spod jego własnych rąk, choć w głównej mierze byli niczemu winni.
Od tamtego zdarzenia, kiedy nałożył na siebie swego rodzaju misję bycia lepszym niż tylko niewolnikiem z wypranym mózgiem, wiele się zadziało w jego życiu. Stracił wielu przyjaciół, był wielokrotnie maltretowany, musiał używać siły wobec swojej nowej rodziny. Te i inne zdarzenia spowodowały w nim niechęć do dalszego życia. Obecnie jest... bo jest, choć nie oznacza to, że stracił swój zapał co do zmiany swojego, jak i innych, istnienia na tutejszych ziemiach. Na dzień dzisiejszy stara się być lepszym niż jak go oceniają.
Wiara: Nie wierzy w tutejsze wymysły. Wyznaje jednak Religię Slaughów, Hknea-ka'khneri.
Queerowość: Nie odczuwa pociągu seksualnego czy romantycznego, aczkolwiek można go określić, że jest hetero z bardzo powolnym zapłonem
Edukacja: Nie zna państwowej edukacji Królestwa, jako niewolnik nawet nie może się uczyć tutejszych rzeczy. Zna jednak szczątkowe i "dziecięce" umiejętności zapisu i czytania, które nabył już jako więzień. Jako że Sluagh są generalnie powiązani, jest w znacznej części zdolny do komunikowania się poprzez pismo czy języki z pozostałymi jednostkami z innych plemion
Polityczność: Jest przeciwko Królestwu i chce je zniwelować za to, co zrobiło. Bycie niewolnikiem i przymusowym wojownikiem znacznie mu w tym przeszkadza, a zarazem motywuje do dalszej walki
Umiejętności socjalne: Jest osobą, która nic sobie nie robi z twojego pochodzenia, klasy, rasy czy wyglądu. W jego plemieniu każdy był równy jako istnienie i nawet jego rodzina, która była "najwyższa", nie chciała być inaczej postrzegana. Dlatego też jego mniemanie o innych jest dość proste i sprowadza się do neutralności, nawet do wrogów. Przynajmniej z początku. Oczywiście inna sprawa jeżeli zostanie sprowokowany. Jest też obeznany politycznie, choć to głównie na płaszczyźnie jego, jak i podobnym mu, plemion. Dzięki temu zna i potrafi komunikować się w między-plemiennym języku, jak również tutejszym, choć według niego ten język jest strasznie drętwy i mało melodyjny, czym różni się od jego ojczystego. Ważnym wymienienia jest jednak jego obsesja na punkcie samodzielności oraz niechęć do socjalizacji, zwłaszcza w stosunku do ludzi z Królestwa, a najbardziej tych, którzy się za nim wypowiadają
Umiejętności fizyczne: Wychowując się w ciężkich warunkach naturalnych, musiał wyćwiczyć swoje ciało, jak i ogólnie staminę. Dzięki temu jest w stanie wstrzymać oddech na nawet 7 minut, przebiec długie i wycieńczające dystanse (nawet w pełnym uzbrojeniu) czy wspinać się po skalnych ścianach, czy tym bardziej drzewach. Przy swojej sile może z łatwością, góra w 3 ruchach, zniszczyć pień drzewa. Ma także doskonały refleks, co nieraz ratowało go z sytuacji podbramkowych podczas walki. Jest także w stanie podnieść spore ciężary. Cieszy się powodzeniem zarówno w walce bronią, jak i wręcz. Nazywany jest Bestią Wojenną
Umiejętności nabyte: Doskonale dzierży miecze, choć upodobał sobie już od dziecka te jednosieczne, zwłaszcza do dzisiaj wykorzystywane falchiony. W ramach odstresowania i nudy, lubi strugać zwierzęta lub proste instrumenty w drewnie, a także rysować na piasku czy innych płaszczyznach. Wyszkolił się także w naśladowaniu dźwięków zwierząt: niektórych ptaków, dzika, wilka, lisa, pumy, domowego kota i psa, żaby, świerszczy czy konia. Swoją drogą posiada umiejętności jazdy konnej, choć woli podróżować piechotą, więc rzadko z tej umiejętności korzysta. Lubi także "bawić się" czyimiś włosami, ponieważ w jego plemieniu było to umownym troszczeniem się o kogoś, okazywaniem szacunku czy życzeniem bezpieczeństwa. Dużym osiągnięciem dla niego jest to, że wyćwiczył sobie "znikanie", a prościej mówiąc, to nie zwraca na siebie uwagi przez bycie cichym i spokojnym, niemal niczym cień. Nie ma problemów z bezszelestnym chodzeniem i np. wystraszeniem drugiej osoby.
Nawyki: Kiedy nadchodzi noc i jest akurat czyste niebo, szuka każdej konstelacji, które zapamiętał jako dziecko. Spowodowane jest to żałością i oddaniem hołdu za poległych z jego Rodziny, których nie zdołał uratować. Stara się być przyjazny do każdego napotkanego zwierzęcia i odczuwa ogromny smutek, kiedy jakieś jest zranione lub któremu musi ukrócić istnienie. Często mówi do siebie, kierując swoje słowa jak do innych -odnosi się wtedy do ludzi z jego plemienia, z którym nie chce tracić kontaktu, więzów. Kiedy nie wie, jaką decyzje podjąć na nieważne jaki temat, chwyta za swój naszyjnik z wisiorkiem, który jest także symbolem jego Plemienia, jak i jego rodu. Jeżeli wpadnie w szał, którego nie udało mu się przezwyciężyć, stara się ukryć twarz włosami, zwieszając przy tym głowę. Robi tak, ponieważ nie chce być przez cudem ocalałego zapamiętany, jako najgorsze napotkane zło, demona.
Rasa
Opis przemiany: Sculk na ciele Khaan'a widnieje na co dzień. Każdy może go wypatrzeć i domyślić się, jaką rasą jest. W codzienności pokrywa on jego górne partie ciała -szyję, barki -jak i kończyny: górne -nadgarstki, nachodzący w niewielkiej ilości na dłonie; dolne -od kostek po część stóp. Jest on także widoczny w o wiele mniejszych ilościach w pozostałych częściach ciała. Jego przemianą kierują emocje, zwłaszcza te bardzo intensywne, skrajne. Największą jednak wartość przy przemianie mają te negatywne, o intencjach mordu. Wtedy Sculk na dłoniach i stopach rozprzestrzenia się wraz z linią żył, niekiedy powodując guzki, twarde wypustki. Natomiast ten, który jest bardzo widoczny nawet na co dzień przy górnych partiach ciała, rozrasta się wzdłuż kręgosłupa z wystającymi i ostrymi guzami, obejmuje także linie żeber i mostka. Często też nachodzi na głowę, zwłaszcza twarz, która niekiedy może zostać przez niego częściowo, a nawet i całościowo, pokryta. Po przejściu takiej "całej przemiany", Sculk ciągle się rozrasta, więc może go całego pochłonąć, tworząc dobry pancerz, który jest nie do przebicia. Oczywiście ma to też swoje "ale", albowiem im dłużej pozostaje w tej postaci, coraz bardziej traci zmysły oraz swoją ludzką stronę. Właśnie dlatego, że jest niewolnikiem i jego granice były przekraczane zbyt często, gwałtownie i długotrwale, zmiany skórne objawiają się już nawet bez przemiany.
Opis magii: Pochodząc z plemienia X'Aavi, jednego z najstarszych, jego umiejętności magiczne są również na bardzo wysokim poziomie. Jego lud czcił bowiem głównie bogini Naaha, która pokochała swoje dzieci na tyle, że nadała im miano jej wysłanników. Dlatego też Khaan jest w stanie panować nad Śmiercią i Witalnością. Oczywiście nie jest to aż tak skrajne, nie może jednym spojrzeniem czy skinieniem palca unicestwić, uśmiercić drugą osobę. Plemię X'Aavi było mianowane wysłannikami oraz strażnikami samej śmierci. U niego wykreowała się umiejętność pozyskiwania siły przy odbieraniu komuś życia i zdrowych zmysłów, ale także pobieraniu i uśmierzaniu bólu na łożu śmierci, czy na oddawaniu swojej energii i czasu egzystencji na rzecz np. uratowania kogoś. Jest to umiejętność bardzo niszczycielska dla niego samego, ponieważ nikt nie jest w stanie określić, ile tak naprawdę czasu do końca mu zostało. Jego Właściciel, po dowiedzeniu się jaką dzierży moc, wykorzystywał go coraz to częściej i ekstremalniej na polu walki. Również dzięki tej umiejętności pozyskuje "moc", która podtrzymuje go przez bardzo długi czas przy życiu, nawet przy śmiertelnych ciosach, oraz która może częściowo zaleczyć te rany.
Ciało
Głos: Hugh Laurie
Zdrowie fizyczne: Jest raczej zdrowym fizycznie mężczyzną, bez żadnych większych urazów, niepełnosprawności. Rzadko choruje czy ma bóle mięśniowe. Czasem tylko pojawiają się u niego tiki związane z zasklepionymi ranami, skazami czy inaczej mówiąc bliznami na mięśniach i ścięgnach, które powodują mimowolne impulsy. W sumie to coraz ciężej mu władać lewą ręką z powodu sculku i obrażeń, które zostały mu zadane, ale nie jest to jeszcze na tyle poważne, aby nazywać go kaleką. To samo tyczy się słuchu -nie jest już aż tak wyostrzony jak kiedyś bywał, ale nie można go nazwać totalnie głuchym. Niekiedy jednak trzeba mu coś powtórzyć i to głośniej, chociaż to głównie przez zamyślenie.
Cechy szczególne: Oprócz Sculku na większej powierzchni jego ciała w "stanie spoczynku", posiada on wiele blizn. Od małych i delikatnych po duże i rozległe. Pomimo właściwości leczniczych i regeneracyjnych w stosunku do ran, blizny zawsze pozostają, tak samo jak ból. Jeżeli już o to chodzi, posiada on oryginalną dla jego Plemienia barwę krwi bowiem jest ona na tyle ciemna, że czasem myli się ją z czarną mazią. Również rozpoznawalna cecha charakterystyczna dla jego plemienia są szaroniebieskie oczy, prawie że lodowe. Oprócz tego posiada liczne tatuaże, które i miał od swoich najmłodszych lat, jak i "otrzymał" je od innych niewolników-Slaugh'ów. Najczęściej ubrany w lekką zbroję daną mu przez Właściciela, aby był zawsze gotowy do walki. Posiada złotą obręcz na lewym ramieniu z kamieniem ametystu, którą "odziedziczył" po swoim klanie. Jest to pamiątka, której nigdy nie zdjął i nie zamierza tego robić.
Opis wyglądu: Mężczyzna o idealnej, wojskowej figurze. Ma wypracowane przez lata ćwiczeń i walk, mięśnie. Mierzy 193 cm wzrostu przy wadze 97 kilogramów -głównie masy mięśniowej -, co czyni go jednym z lepszych jakościowo pionków wojennym. Jego skóra jest szorstka, sucha, ale jest pięknego, ciemno-oliwnego koloru. Niestety przyozdobiona jest w Sculk oraz wielowachlarzowe skazy czy blizny. Przysłonięte są jednak przywierającym do ciała, czarnym kostiumem na całej długości ciała (od stóp do głowy), powiewne okrycie wierzchnie wszelakiego koloru oraz lekkie zbrojenie, aby być w ciągłej gotowości na teren walki. Czasem jednak może sobie pozwolić na zdjęcie pancerza, chociaż w znacznym sensie. Kolejnymi widocznymi cechami są jaśniejsze odcienie skóry na dłoniach i stopach, jak i dość mocne owłosienie na rękach czy ciągle i szybko rosnąca broda. Jeżeli zaś chodzi o górną sferę jaką jest twarz, to przyozdobiona jest w długie, lekko falowane, kruczoczarne włosy. Gdzieniegdzie są podcięte, zwłaszcza w okolicach głowy, chociaż większa ich część żyje własnym życiem, będąc lekko falowanymi. Oczy, wąskie i wiecznie spłycone z emocji, czasem i podejrzliwe, są koloru jaśniejszej szarości, wręcz lodowe, a między nimi spoczywa dość duży, lekko zakrzywiony, nos. Z dodatków do jego atrakcyjnej postury, można napomknąć o tym, że się nie garbi, jego krok jest dumny i poważny, a ruchy szybkie i mało ekspresyjne czy delikatne. Z ciekawych rzeczy jest to, że ma lekko wydłużone uszy, paznokcie same rosną jak pazury, a i otrzymał dość pokaźne kły w gębie -zarówno górne, jak i dolne. Ma również mocno zarysowane jabłko adama na szerokiej i potężnej szyi. Jego barki są szeroko rozstawione, przez co wygląda na większego, niż przeciętni wojownicy. Czasem nazywają go "niedźwiedziem".
Osobowość
Zdrowie psychiczne: Jest bardzo pokrzywdzony przez świat od czasów swojego dzieciństwa. Został pojmany jako 7mio latek do niewoli w Królestwie, widząc przy tym rzeź swoich braci i sióstr. Ta trauma została jako najtrwalsza, przez co często podupada jego człowieczeństwo, świadomość. Objawiają mu się omamy słuchowe i wizerunkowe, często związane z Plemieniem czy polem walki albo krwawymi ćwiczeniami, choć niekiedy są po prostu jakimiś losowymi postaciami czy szeptami. Czasem nie potrafi odróżnić rzeczywistości od fikcji, co musi regulować poprzez zajęcie się czymś lub muzykę swoich ludzi. Oprócz tego doświadcza alienacji oraz braku koncentracji czy też słabej pamięci.
Lubi: Przyrodę; muzykę; wodę i pływanie; wolność; pikantne jedzenie; słuchanie i opowiadanie historii; poznawanie nowych ludzi; kiedy ktoś czuje się przy nim swobodnie; zmienne pory dnia, zwłaszcza porę deszczową; gwieździste noce; zimę i jesień; herbatę jaśminową; zbierać i palić zioła; smak i zapach krwi
Nie lubi: Żyć jak zwierzę w potrzasku; alkoholu; kiedy ktoś od razu zakłada, że jest zły; niepotrzebnego użycia siły; agresywności i zbytniej wyniosłości; upalnych dni; zbędnego przedłużania cierpienia, cieszeniem się z czyjegoś bólu; ludzkiego mięsa; być wykorzystywanym; kłamstwa i lelowatości
Charakter: Pomimo swojej rosłej i dość przerażającej postury, Khaan jest dość potulny i niegroźny. O ile można nazwać tak istotę stworzoną z traumatycznych wydarzeń, prawdziwą machinę do mordu. Chociaż jest to też prawdą. Rozdziela się on bowiem na dwie postaci -jedną z pola walki, drugą na relacji względnego pokoju.
Opowiem jednak na początku o tym, jaki jest na bitwach, w trakcie walki o śmierć i życie. Jest to dla niego praktycznie codzienność, jedyna możliwa mantra wpojona mu już za młodu. Musi przeżyć, musi odnieść zwycięstwo, inaczej inni będą cierpieć jeszcze większe katusze. Nie chce do tego dopuścić, dlatego stał się okrutnym i bezlitosnym potworem, którego jak się zobaczy w trakcie akcji, to modli się o miłosierdzie do swojego Boga lub przodków. Potrafi bez mrugnięcia okiem zakończyć czyiś żywot, pozostając w nienagannej postawie. Nie brzydzi go krew, pałętające się kończyny czy porozrzucane dookoła flaki. Z jednej strony można powiedzieć, że nawet czerpie z tego pewne korzyści, sprzyjające mu uczucia. Nie obnaża jednak emocji w takich sytuacjach. Nieważne jak bardzo jest zdewastowany czy zły, jego mimika pozostaje niewzruszona, a i żadne dźwięki się z niego nie wydobywają. Jest prawdziwą machiną, potworem, a wręcz często nazywanym samym Daemonem. Gardzi wtedy wszelakimi uczuciami, jakoby to miało go piętnować jeszcze bardziej. Woli być podłym zabójcą, który skraca czyjeś życie, niż żyć w pożodze swoich własnych uczuć, patrząc w czyjeś oczy po raz ostatni. Nie oznacza to jednak, że nie okazuje emocji swoim spojrzeniem. Często posyła swoim wrogom przepraszające wręcz miłosierne spojrzenia, jakoby miało im to pomóc w pogodzeniu się ze swym losem. Wtedy także jest małomówny, wręcz odbiera mu mowę do momentu powrotu do rezydencji, a i tak czasem trwa to wiele godzin czy nawet dni, aż w końcu wydobędzie z siebie pierwsze głoski. Jest też bardzo skupiony na swoich zwierzęcych instynktach. Chodzi w tym o to, że rozkaz jest świętością, którą trzeba wypełnić, nawet za najwyższą cenę, którą może darować. Nie są to jednak chore ambicje, a raczej zażartość w jego zepsutych przez świat, wartościach.
Jeżeli zaś chodzi o Khaana w wersji "normalnej", to, jak już zresztą zostało to wspomniane, jest dość delikatny i wyrozumiały, cichy i spokojny. Szanuje każde istnienie, nieważne jakie jest. Fakt, woli przemilczeć boleść, która akurat mu dolega, ale nie oznacza to, że jej nie analizuje. Jest on bowiem wysoce inteligentny, z pewną dozą tajemniczości i filozofii. Uwielbia wprawiać się w kontemplacje na różne tematy, rozmawiać o tym i dzielić tym samym poglądy. Dobry z niego słuchacz, jak i rozmówca, choć bardziej skłania się do tego pierwszego. Lubuje się w pomocy innym, co jest na pierwszy rzut oka dość nierealne, patrząc na to czym i jak się zajmuje. Jest to jednak prawda. Nie chce by komuś stała się niepotrzebna i długotrwała krzywda, której nie da się już odwrócić. Obchodzi się wtedy delikatnie, wręcz matczynie. Lubi także obserwacje. Kiedy tylko może, stosuje się do swoich myśli i po prostu zastyga w bezruchu, by czemuś się lepiej przyjrzeć. Warto jednak wspomnieć, że z powodu złego traktowania, z powodu traum, nie ufa zbyt szybko innym. Woli nie być skrzywdzonym, a jeszcze bardziej nie chce się na kimś znów zawieźć. Oprócz tego jest dżentelmeński, co prawda na swój własny sposób, ale jednak. Wiele cech jednak zostało mu z dzieciństwa, a tym samym ostatnich lat przed tragedią. Na przykład sarkastyczne poczucie humoru, które stosuje jak już do kogoś się otworzy choć trochę. Dzięki temu ma naturalną selekcję tego, czy ktoś przy nim zostanie, czy jednak odwiedzie się od pomysłu pozostania przy nim. Jest także bardzo prostolinijny i szczery w tym co robi, czy mówi. Nie lubi owijania w bawełnę czy kłamstw -kiedy już coś takiego wyczuje, potrafi być bardzo nieprzyjemny. Może się poszczycić także lojalnością czy sprytem społecznym i odczytywaniem nawet najtrudniejszych momentów w ludzkim życiu. Posiada również dobrze rozwinięte umiejętności, które przyciągają innych do niego, a są to na przykład: dobra, czysta i przyjemna aura, skuteczność w rozwiązywaniu problemów wszelakiego rodzaju czy spryt niejednego miejskiego złodziejaszka. Khaan także nadużywa zgryźliwości, co można zauważyć jak odzywa się do innych, zwłaszcza do bliższych mu osób. Nie cofa się przed komentarzami na temat czyjegoś zachowania czy decyzji, woli wręcz opowiedzieć się swoją stroną w danej sytuacji. Ubogi jeżeli chodzi o relację, a właściwie o ich utrzymanie. Można powiedzieć, że nawet je niekiedy spłyca do towarzyszy w tym samym lub podobnym dołku życia. Niemniej jest także dość sceptyczny jeżeli chodzi o innych i to, co dzieje się wokół niego, dlatego podchodzi do większości rzeczy z dość dużym zapasem samokontroli.
Tło postaci
Historia: Jak już zostało wspomniane wcześniej, został wzięty do niewoli jako jedno z wielu dzieci klanu X'Aavi kiedy miał zaledwie 7 lat. Przed tym był wzorowym, młodym następcą tronu klanu. Po przebyciu wielu kilometrów do swojego obecnego domu, musiał obserwować jak powoli, jeden po drugim, padali inni niewolnicy. W trakcie tego był zmuszony do przeżycia, a tym samym do pożerania trucheł swoich upadłych pobratymców. Kiedy znalazł się na terenie Archduke'a Nesternath, jego ciało i umysł przeszły prawdziwą gehennę przez następne trzy i pół roku. Po tym okresie został po raz pierwszy wysłany na pole walki, na której także musiał uskuteczniać zwierzęce instynkty w celu przetrwania. Wtedy także powiedział sobie, że zrobi wszystko, by pomścić swoich najbliższych, jak i osoby, które zginęły spod jego własnych rąk, choć w głównej mierze byli niczemu winni.
Od tamtego zdarzenia, kiedy nałożył na siebie swego rodzaju misję bycia lepszym niż tylko niewolnikiem z wypranym mózgiem, wiele się zadziało w jego życiu. Stracił wielu przyjaciół, był wielokrotnie maltretowany, musiał używać siły wobec swojej nowej rodziny. Te i inne zdarzenia spowodowały w nim niechęć do dalszego życia. Obecnie jest... bo jest, choć nie oznacza to, że stracił swój zapał co do zmiany swojego, jak i innych, istnienia na tutejszych ziemiach. Na dzień dzisiejszy stara się być lepszym niż jak go oceniają.
Relacje: Nikt już nie żyje, a swoich jeszcze żywych pobratymców już dawno nie widział, nie wie więc, czy nie jest ostatnim ocalałym ze swojej "rodziny". Poza tym nikogo więcej nie ma, tylko siebie i innych niewolników, swoich "przyjaciół". Największym druhem dla niego jest jeden Alebrijes Jehannes -krzyżowy kotowaty z dwoma parami łap i trzema ogonami. Jest to wysoki, ale nie przewyższający go, blondyn o zielonkawo morskich oczach i porządnej posturze. Jeżeli chodzi o Archduke'a Nesternath to jego odczucia są w sumie jednoznaczne. Nienawidzi go i tego, że musi mu usługiwać na różne sposoby. Nienawidzi także całej jego rodziny.
Drzewo genealogiczne: -
Inne:
~ Kiedyś, bardzo dawno temu, miał problem z zakochaną w nim damą z wyższych sfer, która obcowała również z młodym Archduke'm, przez co został srogo ukarany, kiedy prawda przyszła na jaw. Nigdy jednak sam się w nikim nie zakochał. Ma w sobie obecnie inne wymagania co do siebie, dlatego nawet nie za bardzo myśli o tym, by w takie rzeczy się wkręcać.
~ Wielokrotnie ratował ranne, prawie że wpółżywe, zwierzęta, które chronił za wszelką cenę. Wiele jednak razy mu się nie udało ich ukryć, dlatego zostały zabite na jego oczach, co również się na nim odbiło.
Dopiski
Dodatki do postaci: -
Odautorsko: Z Khaanem można robić wszystko, co się chce i na ile się chce. Jest, że tak to powiem, mocarnym terminatorem, który tylko gradualnie podupada psychicznie, albowiem fizycznie niezbyt mu robią jakieś rany -większe czy mniejsze. Proszę tylko mieć na uwadze, że jest on niewolnikiem i nie ma pełnej woli na wychodzenie i prowadzenie się po mieście. Można go spotkać na wyprawach kontrolnych terenu Archduke'a albo na polu walki lub na jakimś kongresie (jest jednym z najlepszych nabytków swojego "Właściciela") ale nigdzie poza tym. Przynajmniej nie swobodnie. Mimo wszystko jest dość ciężką postacią do prowadzenia, zarówno dla mnie, jak i dla was jako drugich autorów, ale wspólnie jakoś temu zaradzimy. Chcę go prowadzić dosyć płynnie, więc formularz może być niekiedy aktualizowany, bo np coś przypasuje mi do narracji, dlatego jak jesteś zainteresowany wątkiem ze mną i tą postacią, musisz przygotować się na ewentualność, że coś się w międzyczasie pozmienia w jego KP. Niemniej jestem otwarta na każdy wątek!
Prowadzący: ViLisu
Drzewo genealogiczne: -
Inne:
~ Kiedyś, bardzo dawno temu, miał problem z zakochaną w nim damą z wyższych sfer, która obcowała również z młodym Archduke'm, przez co został srogo ukarany, kiedy prawda przyszła na jaw. Nigdy jednak sam się w nikim nie zakochał. Ma w sobie obecnie inne wymagania co do siebie, dlatego nawet nie za bardzo myśli o tym, by w takie rzeczy się wkręcać.
~ Wielokrotnie ratował ranne, prawie że wpółżywe, zwierzęta, które chronił za wszelką cenę. Wiele jednak razy mu się nie udało ich ukryć, dlatego zostały zabite na jego oczach, co również się na nim odbiło.
Dopiski
Dodatki do postaci: -
Odautorsko: Z Khaanem można robić wszystko, co się chce i na ile się chce. Jest, że tak to powiem, mocarnym terminatorem, który tylko gradualnie podupada psychicznie, albowiem fizycznie niezbyt mu robią jakieś rany -większe czy mniejsze. Proszę tylko mieć na uwadze, że jest on niewolnikiem i nie ma pełnej woli na wychodzenie i prowadzenie się po mieście. Można go spotkać na wyprawach kontrolnych terenu Archduke'a albo na polu walki lub na jakimś kongresie (jest jednym z najlepszych nabytków swojego "Właściciela") ale nigdzie poza tym. Przynajmniej nie swobodnie. Mimo wszystko jest dość ciężką postacią do prowadzenia, zarówno dla mnie, jak i dla was jako drugich autorów, ale wspólnie jakoś temu zaradzimy. Chcę go prowadzić dosyć płynnie, więc formularz może być niekiedy aktualizowany, bo np coś przypasuje mi do narracji, dlatego jak jesteś zainteresowany wątkiem ze mną i tą postacią, musisz przygotować się na ewentualność, że coś się w międzyczasie pozmienia w jego KP. Niemniej jestem otwarta na każdy wątek!
Prowadzący: ViLisu

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz